Karol z urwaną łapką

Karol z urwaną łapką

Dostaliśmy zgłoszenie od pani Ani z ul.Karola Miarki w Bytomiu o kocie, który nie ma łapki. Na ratunek ruszyli Piotrek z Anią. Kot od kilku dni musiał straszliwie cierpieć, nie pozwolił do siebie podejść i musiał być łapany na klatkę. Kocur został nazwany tymczasowo Karol, od razu po złapaniu trafił do lecznicy weterynaryjnej na operację i leczenie stacjonarne. Łapka była urwana od kolana, rana brzydka i śmierdząca, kocurek stracił dużo krwi i być może konieczna będzie transfuzja. W trakcie operacji łapa została amputowana wyżej, zaszyta i zabezpieczona. Stan kocurka jest poważny, dostaje leki i kroplówki. Czekamy na wyniki badań.

Trudno nam powiedzieć, na ile Karol jest oswojony. Co ciekawe jest wykastrowany i nie ma naciętego ucha (tak znakuje się koty wolno żyjące). Z powodu bólu mógł unikać człowieka. Nie wiemy też co było przyczyną urazu. Pewne jest tylko, że bez pomocy na ulicy czekałoby go tylko kilka dni życia i śmierć w męczarniach. Kot z gnijącą łapą w centrum miasta nie ma żadnych szans 

Bardzo dziękujemy p.Ani z ul.Miarki za zgłoszenie oraz zaangażowanie, Piotrkowi i Ani za skuteczną i szybką akcję 

Bardzo prosimy o wsparcie leczenia Karola! Bedziemy wdzięczni za każdą złotówkę.
Nasze konto 63 2130 0004 2001 0462 3484 0001
w tytule przelewu “Karol”

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

4 × 3 =