Pomoc przyszła za późno

Pomoc przyszła za późno

Jeszcze jeden wolno żyjący kot, którego nie udało się uratować ;( .
Apelujemy do karmicieli – reagujcie gdy wasze koty zaczynają zachowywać się “dziwnie”, nie jedzą, są osowiałe, widać po ich zachowaniu, że coś się dzieje niedobrego. Wiele kotów dałoby się uratować gdyby pomoc przyszła w odpowiednim czasie.

Działo się wczoraj:
“Dzisiejsza akcja łapania chorego Kota na ogródkach na Staffa. O godz. 19 dostałam informację o leżącym w stercie śmieci kocie. Łapanie utrudniał fakt, że kociak zaszył się za wysokim murem. Pojechałam na akcję z Justynką (..). Justynka bez namysłu weszła na płot i jakby nic innego nie robiła, wyciągnęła Kota z ukrycia. Kot gryzł i drapał. Na szczęście nic Justynie nie zrobił.
Zawiozłam do lecznicy (…), okazało się że zwierzak był bardzo chory – wyniszczony, odwodniony, śluzówki zażółcone. Jama ustna w fatalnym stanie, stąd niesamowity zapach. Ten stan musiał trwać już bardzo długo.”

Niestety nie można już było nic dla Kota zrobić poza skróceniem jego cierpienia ;( .
Kot był wysterylizowaną, z naciętym uchem, kotką.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

11 + 1 =