Strona Główna FORUM FUNDACJI CHATUL
zwierzętom w potrzebie - wspólnie zrobimy dla nich więcej

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  LinksLinki  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zapalenie jelit czyli przestroga dla wątpiacych!
Autor Wiadomość
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-26, 17:47   

Dagnes daj mi w łeb, bo zaraz oszaleję! Trzecia paskudna!

Temperatura 39,3.

Dagnes proszę daj mi przepis na żarełko, które nie wymaga mielenia kości, a potrzebne naturalne suplementy dostanę w animalcare. Muszę coś robić!!!!! Choćby złożyć zamówienie, bo oszaleję za chwilkę! Zaczynam się bać, ze ona moze jest chora, może powinnam z nią do weta i tak pojechać, ale jak czuje jedzenie, to natychmiast się ożywia!
Wiem, ze to jest na forum, ale nie pamiętam, a szukam i nie widzę :( Jakie powinny być przerwy między posiłkami???? Robiłam 4-godzinne, ale to może za krótko????
Dla mnie najgorszą rzeczą w życiu jest bezsilność i wtedy zachowuję sie jak ostatnia idiotka i panikuję straszliwie. Z jednej strony dobrze, ze mam wakacje, a z drugiej od paru tygodni jedyne czym żyję to kupy Iśki. Nie śpię po nocach, a dzisiaj kiedy okazało się , że przybrała ze 150 gramów na wadze, to zafundowała mi taka niespodziewajkę.
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-07-26, 22:31   

Mari, wybór przepisów:
http://chatul.pl/viewtopic.php?t=707

Mam nadzieję, że nie dawałaś Iśce nic jeść dzisiaj? Tylko gluty i kora.
4-godzinne przerwy między posiłkami, jeśli kot je tylko mięso, powinny wystarczyć. Choć w normalnej sytuacji u zdrowego dorosłego kota, przy 3 posiłkach dziennie, przerwy są dłuższe i to dobrze, bo układ pokarmowy też musi mieć przerwy na odpoczynek, a nie non-stop trawić.

Jeśli Iśce do jutra się wyraźnie nie poprawi, to wizyta u weta może okazać się konieczna. Jej jelita mogą być w naprawdę złym stanie, po tak długiej, nieleczonej chorobie, a stan zapalny tak silny, że może wymagać jednak podania antybiotyku. Są sytuacje, gdy choroba jest tak zaawansowana, że antybiotyk ratuje kota. Wtedy należy go podać, jako ostateczność. To musi ocenić lekarz po zbadaniu pacjenta.
Poza tym, cały czas martwi mnie ta folia, która nadal może tam zalegać i nie pozwalać na zdrowienie.

Mari, przypominam Ci tylko, że jak już będzie lepiej, to nie dawaj Iśce jeść do woli. Ona nie może się objadać. Wróci do swojej wagi jedząc normalne porcje, no powiedzmy tylko ciut większe, w odpowiednim czasie, otrzymując pełnowartościowy i doskonale przyswajalny pokarm. Nie ulegaj jej prośbom o jedzenie, to dla jej dobra. Wkrótce przyzwyczai się znów do normalnych porcji.

Trzymam kciuki żeby kotce się poprawiło!
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-27, 06:53   

Dałam Iśce , a dokładniej rozsmarowałam na talerzyku łyżeczke jedzenia o 10. a dokładniej rozsmarowałam. Rano kupa świeżynka, więc po 12 godzinach, lużna, ale ona pachnie normalnie ze zdecydowaną nutą siemienia (no ja mam nos psa myśliwskiego).
Iśka jest cały czas na antybiotyku, ale to jest antybiotyk długodziałający. Teraz mieliśmy odstawić :(
Zastanawiam się czy tego rozluźnienia nie mogło spowodować siemie lniane w nadmiarze, bo wcale się nie zdziwię, jak okaże się, że coś pochrzaniłam - 100 ml siemienia dziennie, do tego 3 razy wiąz. Może tego jest za dużo? Może zmniejszyć?
Pytam, bo kiedyś kocica redaf na miau miała kupowe problemy i za radą forumowiczek zaczęła dostawać glucika, a w efekcie pogoniło ją jeszcze bardziej. Wet prawie redaf udusił.
Iśka dostawała ze dwa dni wcześniej jednak mniej tego siemienia, a i wiąz dawałam na oko i w siemieniu, teraz chciałam być bardzo dokładna. Może to dla niej za dużo? Kotka w dobrej formie, gorączki nie ma. O żarcie nie wyje, ale na nie spokojnie czeka.
Ponieważ mi w tej chwili nie odpowiesz podam z mniejszą ilością siemienia. Jeden raz nie zaszkodzi. Może okaże się, że to rzeczywiście dla niej za dużo i te kupska są "mechanicznie" luźne?

Ciąg dalszy sprawozdania kupowego nastąpi.
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-07-28, 14:28   

Mari, jak pewnie wiesz - wszystko w nadmiarze jest szkodliwe, nawet woda.
Te 100ml to dużo jak na taką małą (wychudzoną) kotkę, choć osobiście nie spotkałam się z przypadkiem przedawkowania glutów (ale na pewno się da, jak wszystko).
Jednak skoro dajesz na zmianę z korą, to tym bardziej zmniejsz ilości siemienia.
Ja dawałam kotu w sumie ok. 50-60ml tych glutów dziennie plus 3x dziennie kora i starczało (znaczy leczyło).

Jak się rozwija sytuacja na "froncie kupowym"?
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-28, 14:45   

Rano znowu dwie typu czekolada płynna. Jesteśmy po wizycie u weta. Stwierdził, że jak przestaje działać antybiotyk, to namnażają się bakterie :( Zobaczymy jak teraz zareaguje i jakie będą następne kupska. Jeżeli znowu zrobi się ładna, to wet może mieć rację :(
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-07-28, 16:34   

To, że kotce mnożą się teraz bakterie chorobotwórcze w jelitach jest jakby oczywistą oczywistością. Przy tak długotrwałej biegunce i stanie zapalnym jelit (oraz antybiotykach), naturalne jest, że prawidłowa flora bakteryjna zostaje zniszczona i na jej miejsce mogą rozmnażać się "złe bakterie". Te złe bakterie zawsze są skutkiem jakiegoś procesu chorobowego lub antybiotykoterapii, nigdy zaś przyczyną samą w sobie. W normalnym, zdrowym jelicie "dobra" flora bakteryjna nie dopuści do rozpanoszenia się chorobotwórczych mikrobów.

W przypadku bardzo zaawansowanego stanu chorobowego, jak u Isi, koniecznym bywa poddanie kota antybiotykoterapii, jako wybór mniejszego zła, co sugerowałam Ci już w poście wyżej. Jednak takie leczenie jest długotrwałe i mozolne i wymaga naprawdę mądrego prowadzenia kota przez lekarza, gdyż antybiotyki nie tylko niszczą chorobotwórcze bakterie, ale także te "dobre" bakterie. Nie pozwalają prawidłowej florze bakteryjnej ponownie zasiedlić jelit i kółko się zamyka, bo chorobotwórcze znów biorą górę.
Konieczne jest podawanie sporych ilości probiotyków, zwłaszcza zaraz po antybiotykoterapii (w jej trakcie bakterie probiotyczne i tak są niszczone przez antybiotyki) i kontynuowanie podawania ich nawet przez wiele tygodni. Czasem serie antybiotyk, probiotyk, antybiotyk, probiotyk trzeba powtarzać, bo oiągnięcie całkowitego wyzdrowienia przy ciągłym podawaniu antybiotyków jest bardzo trudne.
Po podaniu antybiotyków w celu likwidacji poważnego stanu zapalnego, zagrażającego życiu kota, szłabym jednak w kierunku naturalnych środków i probiotyków w dużych ilościach.

Wiem, że ten Lakcid, który podawałaś jest stosowany u kotów przez weterynarzy w Polsce (akurat kocica mojej mamy go dostawała od weta). Czytałam pozytywne opinie na tematy tych dwóch probiotyków:
http://www.wetfarma.pl/inne_17.php
http://www.kuchniapupila....otow,p785206587
Myślę, że powinnaś spróbować różnych środków, bo ze względu na różny skład, mogą dać lepsze lub gorsze efekty u konkretnego kota.

P.S.
Jakby na zamówienie w temacie lub na znak solidaryzowania się z Isią, mój Pedro też dostał biegunkę :-( . Od wczoraj wieczora go męczy, podejrzewam że zjadł coś na łące i się struł. Na szczęście nie ma gorączki. Też dostaje dużo glutów, dostał dawkę węgla, bo podejrzewam zatrucie pokarmowe, no i głodówka. Jejku, nie pamiętam już kiedy miałam kleksa w kuwecie, a tu już kilka od wczoraj! Niestety, zanim zauważyłam wieczorem rzadkiego kupala, kot już zdążył dobrać się do miski z jedzeniem i potem w nocy były kolejne kuwetowe przygody. Głodówka dopiero od rana. Oczywiście dokładne oglądanie zawartości kup było - jak wszyscy kociarze zapewne wiedzą, to niezwykle frapujące zajęcie...
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-28, 19:48   

Dagnes a co sadzisz o tym???????

http://www.emusklep.pl/pr...tow-p-3318.html
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-29, 07:05   

Zamówiłam Prokolin i Protexin.
Kupa zmieniła barwę na beżowo zielonkawą.
 
 
dagnes




Pomogła: 16 razy
Dołączyła: 05 Mar 2009
Posty: 702
Skąd: Schwabenland
Wysłany: 2010-07-29, 23:04   

Mari, oba preparaty wyglądają dobrze. Mam nadzieję, że pomogą Iśce. Dobrze, że masz dwa różne. Czy coś się zaczęło poprawiać?

U mojego Pedra kupal przybrał dziś kształt, więc chyba jesteśmy na dobrej drodze. Gluty odstawione, dostał też probiotyk i od kilku godzin szaleje jak pijany zając (chyba nadrabia wczorajszy "stracony dzień", który praktycznie przespał).
_________________
"Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem" Hipokrates (460-370 p.n.e.)
 
 
Patsi
Administrator
I SHOT THE SHERIFF




Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Sty 2008
Posty: 1307
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-07-30, 01:17   

Wtrące się :p Enteroferment dawał u chatulowych kotów bardzo dobre efekty. Polecam.
_________________
 
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-30, 06:07   

Kupy od wczoraj, od 12 brak :D
Ja słysząc jakiekolwiek drapanie ganiam z włosem rozwianym czy to nie Iśka, a drapać ma kto :D
Najważniejsze, że nadal Iśka po konsumpcji nie drze się jeszcze przez godzinę jak to bywało przed BARF-em,
Patsi dziękuję za "wtrącenie", ale teraz to już Iśka poczeka na coś nowego, bo niestety nawet wpłynięcie wypłaty nie wpłynie na stan moich finansów :(
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-31, 09:52   

Około 14 mogło mi się wydawać, że Iśka zrobiła ładną kupę, ale pewność miałam na 99% . poinformowałam telefonicznie weta, który również się ucieszył :D Pół godziny później zaczęła się powtórka z rozrywki :( Wylądowałam w lecznicy, kolejny antybiotyk i wetka poinformowała mnie, że doktor ma następnego dnia dyżur od 19 czyli dzisiaj i mam się stawić z Iśką.
Dzisiejszy poranek - galop do miski szóstki kociąt, a siódmego nie widać. Siedział skulony w budce. Jedzenie go nie interesowało, robił 3 kroki i siadał. Kurc galop do weta. Ta sama wetka co wczoraj, antybiotyk, kroplówka, rozkurczowy, natychmiastowe cudowne ozdrowienie. Na 19 jadę z Iśką i z pozostałą szóstką do Debisa. Jest podejrzenie wirusówki. Ze względu na Iśkę chyba powinnam się cieszyć, że to może inne paskudztwo i jednak leczenie skutkuje.
Od wczoraj Iśka nie zrobiła kupy :D
 
 
Graża




Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 59
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-01, 13:32   

Mari to co się u ciebie wyrbia to jak film grozy . Zaciskam mocno kciuki. Maluchy mają zakaz chorowania jedna Iśka zupełnie wystarczy
Trzymaj się dzsielna kobietko
_________________
Pozdrawiam serdecznie (koty dołączają mruczenie)
Graża z menażerią
www.asparas.pl
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-08-02, 08:47   

Wczoraj też byłam. Malutas ok! Dla Iśki dostałam 4 zastrzyki i w piątek na kontrolę. Pan doktor stwierdził "O jaka piękna różowa kotka"! Chodziło o dziąsła i spojówki! Nie chcę wyciągać żadnych wniosków, ale gdzieś tam mam nadzieję, że może już się skończy ten cyrk!
 
 
Mari




Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 29 Cze 2009
Posty: 234
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-08-03, 12:32   

Kooopa ok i proszę wszystkich bogów, żeby tak zostało!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.2 sekundy. Zapytań do SQL: 11