Strona Główna FORUM FUNDACJI CHATUL
zwierzętom w potrzebie - wspólnie zrobimy dla nich więcej

RegulaminRegulamin FAQFAQ  SzukajSzukaj  LinksLinki  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Choroba Toffika
Autor Wiadomość
aśka



Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 06 Lut 2010
Posty: 53
Skąd: śląskie
Wysłany: 2010-06-22, 18:20   

Kciukamy.Trzymaj się kotku :kciuk
 
 
angel.ek



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lis 2008
Posty: 234
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-06-22, 19:56   

Kciuki trzymamy za zdrowie Toffika!
 
 
 
waldekj



Pomógł: 9 razy
Dołączył: 01 Cze 2009
Posty: 106
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2010-06-22, 20:11   

:kciuk
 
 





Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 21 Gru 2009
Posty: 86
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-06-22, 20:53   

Jestem z Toffikiem myślami...
Powodzenia
_________________
Kocia mama Stelli & Lusi & Juniorka
------------------------------------------------------------------
Posiadanie jednego kota prowadzi do posiadania następnego.
Ernest Hemingway
 
 
Graża




Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-25, 09:40   

Wasiu co z Toffikiem? Są jakieś wieści - palce białe od zaciskania kciuków . Napisz co się dzieje. Myślą przy Twoim kotusiu
_________________
Pozdrawiam serdecznie (koty dołączają mruczenie)
Graża z menażerią
www.asparas.pl
 
 
Wasiu



Dołączył: 09 Lip 2009
Posty: 21
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-06-25, 13:21   

No niestety nie jest najlepiej. W srode pojechalem z kotkiem do weta. Tam juz czekały na nas wyniki krwi i przy okazji zrobilismy badania moczu. Okazuje sie, ze Tofik traci baaardzo duzo białka, ktore ucieka razem z moczem. Czekamy na jeszcze jedne wyniki ktore beda w poniedzialek lub we wtorek i wtedy powinnismy juz miec pełen obraz jego choroby. Wszystkie objawy (miedzy innymi nadkrzepliwość krwi) wskazuj na kłębuszkowe zapalenie nerek(lub jeszcze inna chorobe ale juz nie pamietam nazwy) ktore moze byc spowodowane np. FIPem. Jest jeszcze taka mozliwosc, ze po prostu mały złapał jakiegos innego wirusa i po kuracji lekowej mu przejdzie ale przyszłotygodniowe wyniki powinny to wyjasnic. Mały dostaje leki i zauwazylem delikatna poprawe. Dalej duzo spi, jest opuchnieta itd ale jest troszeczke żywszy. Bardzo bym chcial, zeby Tofik w koncu wyzdrowiał ale rokowania nie sa najlepsze :/ Mimo wszystlko trzymajcie kciuki bo jest malutka szansa, ze mały wyzdrowieje :pliz
 
 
angel.ek



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lis 2008
Posty: 234
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-06-25, 18:17   

Oby Toffik wyzdrowiał!
Najważniejsze, że walczycie i Ty i kocurek :) myślę też, że Toffik jest w dobrych rękach bo dokładne badania to podstawa!
Trzymamy kciuki! :kciuk
 
 
 
Patsi
Administrator
I SHOT THE SHERIFF




Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Sty 2008
Posty: 1305
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-06-25, 22:33   

Trzymamy kciuki! Póki kot chce żyć i nie cierpi nie ma co się zamartwiać rokowaniami.
Głaski dla Toffika!
_________________
 
 
 
Graża




Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-26, 13:35   

Mój weterynarz mówi rokowania rokowaniami, ale jak nie walczysz to nie wygrasz, wiec trzeba walczyć . FiP może uszkodzić nerki ale mnie się wydaje, że u Toffika ta opuchlizna jest skutkiem utraty bialka z moczem. Tak jest u ludzi , że jak białko ucieka to puchną.
Z pewnością choroba nerek to poważna sprawa ale nie znaczy, że skazana na przegraną więc kciuki nadal zaciskam za powodzenie
_________________
Pozdrawiam serdecznie (koty dołączają mruczenie)
Graża z menażerią
www.asparas.pl
 
 
Wasiu



Dołączył: 09 Lip 2009
Posty: 21
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-06-27, 23:57   

Trzymajcie, trzymajcie! Tofikowi delikatnie sie poprawilo. Jest troszke rozbrykany ale widac, ze opuchlizna bardzo mu przeszkadza. Jutro lub pojutrze wszystko powinno sie wyjasnic.
 
 
Graża




Dołączyła: 24 Kwi 2010
Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-02, 16:54   

Co z Toffikiem? Pisz co się dzieję bo cały czas myślę o twoim futerku
_________________
Pozdrawiam serdecznie (koty dołączają mruczenie)
Graża z menażerią
www.asparas.pl
 
 
Wasiu



Dołączył: 09 Lip 2009
Posty: 21
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-07-03, 12:32   

Po ostatniej wizycie u weta doszlismy do wniosku, ze zwiekszami ilosc przyjmowanego sterydu i...musze powiedziec ze nastapila spora poprawa! Tofikowi zniknela cala opochlizna i przede wszystkim robi sie takim kochanym kotkiem jakiego pamietamy z przed choroby. Taki stan utrzymuje sie juz kilka dni i jest na pewno bardziej optymistyczny niz ta poprzednia poprawa jego stanu, ktora zakonczyla sie po jednym dniu. Na razie kotek sobie leniuchuje na przemian z gonitwa za muchami i Tigerkiem(nasz drugi kotek). Wszystko wyglada dobrze i mam nadzieje, ze to nie chwilowa poprawa. W poniedzialek jade znowu do weta i zobaczymy co powie. Trzymajcie kciuki! :)
 
 
angel.ek



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lis 2008
Posty: 234
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-07-04, 02:15   

To bardzo dobra wiadomość :)
Trzymamy wciąż kciuki i przesyłamy dużo głasków dla dzielnego Toffika! :kciuk
 
 
 
angel.ek



Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 08 Lis 2008
Posty: 234
Skąd: Bytom
Wysłany: 2010-07-31, 09:17   

Jak się czuje Toffik?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.17 sekundy. Zapytań do SQL: 9