Po co Ci kot?

Po co Ci kot?

Wady i zalety bycia opiekunem kota. Czy jesteś gotowy na kocią rewolucję w życiu?

Zanim podejmiesz decyzję o przygarnięciu zwierzaka, zastanów się po co ci kot? Czy nie jesteś bez niego wystarczająco szczęśliwy? Opowiemy Ci o wadach życia z kotem, bo zalety są oczywiste i o nich będzie na koniec. Aby było barwnie i kolorowo musisz sobie tego kota najpierw wyobrazić…

Półroczny tygrysek, rozmruczany Teofil. Może być? Teofil po wejściu do twojego domu schowa się w najciemniejszym kącie i nie wyjdzie. Musi się oswoić z nową sytuacją. Może posiedzieć pod łóżkiem 20 minut, pół dnia, czasem trochę dłużej. Na początku nawet nie będziesz wiedział, że masz kota. W pierwszych godzinach Teofil odmówi jedzenia i bliższych kontaktów. Takie są koty, muszą się powoli rozkręcić. Gdy Teofil uzna, że otoczenie jest bezpieczne i warte poznania zacznie przemykać po mieszkaniu. Warto mu wtedy pokazać, gdzie jest jedzenie i kuweta. Kuwetę na początku warto postawić w nieodległym i oczywistym z punktu widzenia kota miejscu. Zminimalizuje to ryzyko „wpadki kuwetowej”. Zastanawiasz się o jakiej wpadce mówimy? W końcu mówi się, że „koty są czyste”! No bo są, ale stres i duża odległość do kuwety w nowym miejscu może się skończyć nasikaniem np. na leżący w pobliżu dywanik. Przy tej okazji trzeba dodać, że kotom zdarza się chorować, zdarza się im mieć problemy behawioralne, które mogą spowodować załatwianie się w niewłaściwym miejscu. I jeśli nie wyobrażasz sobie sprzątnięcia sików z podłogi – nie bierz kota. Większość problemów związanych z załatwianiem się nie tam, gdzie należy jest do rozwiązania, ale musisz mieć świadomość, że tego typu problemy istnieją.

Kuweta, skoro już brniemy w tematy związane z wydalaniem musi być czymś wypełniona. Jakikolwiek żwirek to będzie, musisz liczyć się z wydatkiem kilkunastu złotych miesięcznie ( preferencje kota mają znaczenie, dlatego warto kontynuować sprawdzone wypełniacze stosowane w poprzednim miejscu życia kota). Koci urobek trzeba regularnie wybierać, a kuwetę myć. Nie zawsze wszystko pachnie lawendą, ale dobrej jakości żwirki i dbanie o czystość pozwalają na utrzymanie domu bez przykrych zapachów. Kolejne wydatki będą cię czekać również w kwestiach żywieniowych, tu z góry odradzamy najtańsze karmy marketowe. Nie musisz karmić kota najdroższą karmą, ale nawet karma z średniej półki będzie kosztowała kolejne kilkanascie złotych miesięcznie. Wydatki czekają również u weterynarza: szczepienia, odrobaczanie, preparaty przeciwpchelne, leczenie w przypadku chorób, które się zdarzają tak samo często jak i u ludzi to większe kwoty, na które musisz być przygotowany. Bagatelizowanie objawów chorób, leczenie na własną rękę – kończy się zwykle tragicznie dla zwierzaka. Więc jeśli szkoda ci kasy na takie fanaberie jak opieka weterynaryjna – nie bierz kota.

Wróćmy jednak do Teofila. Koty są niezależne i uwielbiają być wszędzie. Czy jesteś gotowy na kota na stole, kota na meblach, kota na blatach kuchennych? Teofil zostawi ci w tych wszystkich miejscach kłaki, kłaki będą też na kocach, pościeli i każdym ubraniu, które zostawisz w jego zasięgu. Uprzedzając pytanie odpowiadam: czesanie niewiele pomaga.

Teofil pewnie będzie się bawił myszkami, piłeczkami, długopisem zrzuconym z twojego biurka, ale może też znaleźć inne pasjonujące aktywności! Teofil może zrzucić dla zabawy twoją cenną porcelanę, ulubione książki, może też bawić się firanami i je zniszczyć! Teofil jest w końcu młody, ma prawo do takich zachowań, jeśli nie będziesz się z nim aktywnie bawić takich zachowań może być więcej. Czy wiesz, że Teofil ma pazury i instynkt, który każde mu drapać powierzchnie? Drapanie pozwala mu na bezwonne dla ludzkiego nosa znakowanie otoczenia i złuszczanie pazurów. Koty lubią drapać, odpręża je to. Taki Teofil może drapać różne rzeczy. Koty specjalizują się w drapaniu boków kanap, wersalek i foteli. Meble tapicerowane są najlepsze do drapania, przewyższa je tylko skóra naturalna lub ekologiczna. Po kilku latach z kotem twój drogi skórzany zestaw wypoczynkowy będzie się nadawał na śmietnik. Zniesiesz to?

Mówisz, że kupisz kotu drapak? Pięknie! Zapamiętaj jednak. że większość popularnych drapaków jest do kitu. W drapaku najważniejsze są wysokie sizalowe słupki, na których kot będzie mógł się cały wyciągnąć. Nie daj się zwieść budkom, budkę zrobisz kotu z czegokolwiek, a wysoki słupek to nomen omen podstawa. Równie ważna jak sam drapak jest jego lokalizacja. Nie próbuj nawet robić z Teofila durnia i nie wpychaj drapaka do najodleglejszego kąta w mieszkaniu. Jeśli kot nie będzie zainteresowany drapakiem – przestaw go! Czasem ustawienie drapaka burzy aranżację mieszkania, jest to jednak cena za spełnienie elementarnej potrzeby kota. Przy dobrym i zaakceptowanym drapaku drapanie innych mebli powinno być mniejsze, ale raczej nie zostanie całkowicie wyeliminowane.

Jeśli doszedłeś do tego miejsca, jest naprawdę nieźle. A teraz najważniejsze: czy jesteś w stanie zapewnić Teofilowi bezpieczeństwo? Jeśli nie mieszkasz na głuchej wsi, lub w miejscu gdzie ruch samochodowy jest praktycznie żaden to Teofil nie powinien wychodzić na zewnątrz. Większość kotów wychodzących nie żyje długo. Wpadają pod samochody, czasem padają ofiarami psów, pominę drastyczniejsze wypadki. Może i życie kota wychodzącego jest ciekawsze, ale przecież chcesz, żeby Teofil był zdrowy. Wiesz, że wychodząc na podwórko Teofil będzie się stykał z innymi kotami, które nie zawsze są zdrowe? Istnieje ogromne ryzyko przyniesienia przez niego do domu pcheł, pasożytów wewnętrznych, grzybicy. A co najgorsze, Teofil może się zarazić od innych kotów śmiertelnymi i nieuleczalnymi chorobami – FIV i białaczką. Jeśli nie zamierzasz dbać o bezpieczeństwo Teofila – nie adoptuj go. Nie łudź się, nie upilnujesz wychodzącego kota. Nie masz żadnego wpływu na to, co go spotka poza domem. Jeśli jednak Teofil będzie domowym mruczkiem to też czekają na ciebie pewne wyzwania dotyczące jego bezpieczeństwa. Jeśli zostawisz Teofila na balkonie, czy przy otwartym oknie, to prawie na pewno prędzej czy później wyskoczy za muchą lub ptakiem. Zrobi to, bo jest drapieżnikiem, tak każe mu instynkt. W najlepszym wypadku połamie się, lub będzie czekał przerażony pod oknem. W najgorszym zabije się, ewentualnie ucieknie w panice i możesz go już nie odnaleźć. Jeśli jesteś odpowiedzialny – zabezpieczysz okna i/lub balkon siatką. Nie jest to szczyt estetyki, ale pozwoli to Teofilowi na korzystanie z kąpieli słonecznych bez ryzyka. Koty nie spadają na cztery łapy, nie mają też siedmiu żyć. Jeśli chcesz cieszyć się futrzastym kumplem przez długie lata musisz osiatkować okna. W sprzedaży są różne siatki, nawet transparentne. Jest to kolejny, choć jednorazowy wydatek.

Co jeszcze może robić Teofil? Teofil może trochę miauczeć, może biegać i tupać po panelach, może kraść ci jedzenie, może wysypywać żwirek z kuwety, może wyrzucać kwiatki z wazonów i wylewać wodę! Może załatwiać się do doniczek z kwiatami na parapecie, może te doniczki zrzucać lub zrobić z nich legowisko. Kwiatki może zjeść, a ponieważ większość jest trująca, pozbądź się ich lepiej od razu.

Teofil jest przeszkodą w wyjazdach. Trzeba załatwić dla niego opiekę, albo wziąć ze sobą na wakacje. Z góry musisz przemyśleć tę kwestię. I jeszcze jedno – nie wszyscy lubią koty, niektórych znajomych może irytować kot wpychający się im do torebki, gdy przyjdą do ciebie w odwiedziny. Innym gościom może przeszkadzać koci włos, który nie wiadomo jakim cudem pływa w ich filiżance z kawą. Co więcej, Teofil może czasem kogoś podrapać, zwłaszcza w zabawie, dlatego zabawy dzieci i kota powinny być zaaranżowane np. z użyciem myszki na sznurku.

Poza tym wszystkim Teofil będzie miłym, kochanym przyjacielem śpiącym z tobą w łóżku, pijącym z tobą poranną kawę. Będzie siadał na twojej gazecie dając ci do zrozumienia, że chce być najważniejszy. Głaskanie Teofila zmniejszy twój codzienny stres, a twój dom nie będzie już pusty. Zyskasz niewyczerpany temat do rozmów z innymi właścicielami kotów, nowe hobby. Będziesz komuś zawsze potrzebny. Będziesz miał prawdziwego drapieżnika pod swoim dachem.

Jeśli jesteś odpowiedzialny i jesteś w stanie zaakceptować kota, takim jaki jest – adoptuj go. Na pocieszenie dodam, że nie znam kota, który jednocześnie prezentowałby wszystkie paskudne zachowania, których przykładem był Teofil. Adoptując kota – bierzesz pod swój dach cud natury, ale musisz być gotowy na pewne poświęcenia, bo tak już jest, że cuda wymagają poświęceń.